Większość dziewczyn w mojej szkole jest typu ,, Lalek Barbie ''. Ja do nich nie należałam. Od dawna wiedziałam że jestem inna. Ja nie chodziłam do szkoły w spodniczkach do ud czy też w bluzkach zbyt dużym dekoldem. Poprostu byłam na luzie. Byłam sobą. Nikogo nie udawałam jak one. Bo one są plastikami. Rozmyślając nad tym usiadłam na schodach które znajdowały się przed domem. Była noc. Na niebie pełno gwiazd. Zawsze miałam nadzieję że kiedy któraś z nich spadnie to moje marzenie się spełni. Cóż...Żyję z tą nadzieją już ponad 15 lat . Ale wiem że to tylko słowa mamy która próbowała mnie pocieszyć. Spojrzałam na zegarek na którym widniała godzina 01:52. Ponieważ jutro szkoła postanowiłam pójść już spać. Wstałam, nie robiąc hałasu i cichym krokiem ruszyłam w stronę wejścia domu. Rodzice spali więc musiałam iść powoli. Po pewnej chwili byłam już w swoim pokoju. Położyłam się na łóżku , nakrywając się puchowym kocem. Zamknęłam oczy. Po niedługim czasie Morfeusz porwał mnie w swoje objęcia...
Uff... Prolog już za sobą. Jest to mój PIERWSZY blog o Justinie Bieberze. Myślę że mimo szkoły rozdziały będą pojawiały się co tydzień. Okey. Wiem że zanudzam. Proszę o komentarze :**
Ask - CieplyMis
GG - 52 22 94 03